Kolejny etap zmagań w Tychach za nami (gramy jako drużyna Włoch). Podobnie jak poprzednio chłopcy dali z siebie maxa i z punktu widzenia szkoleniowego, można dzień zaliczyć do udanych. Warto podkreślić, iż niezależnie od pozycji i czasu grania każdy zawodnik dorzucił swoją cegiełkę do budowania piramidy, dzięki której możemy osiągnąć szczyt swoich możliwości. Cała drużyna ciężko pracuje podczas meczów i treningów aby ktoś mógł strzelać bramki. W naszej drużynie jest, ktoś wyróżniający się w tym aspekcie, ale bez drużyny by tego nie osiągnął. Dziękuję wszystkim zawodnikom i do zobaczenia na treningach.