Jak co roku w czerwcu zespoły UKS Lisek Milówka udały się na Słowację, gdzie w Stankovanach rywalizowały w turnieju Kralovany CUP. I znów było dokładnie tak, jak lubimy najbardziej: dużo grania, ogrom emocji, piękne bramki, rzuty karne, radość, łzy i doping, który niósł naszych zawodników od pierwszego do ostatniego gwizdka.

W doborowej obsadzie świetnych słowackich zespołów nasze drużyny zaprezentowały się znakomicie. Orliki prowadzone przez trenera Seweryna Barabasza wygrały wszystkie mecze grupowe, a w ćwierćfinale po zjawiskowej bramce Filipa Motyki w ostatniej akcji meczu pokonały FC Cementáre. Po porażce w półfinale z MFK Žilina Liski pokazały charakter w meczu o 3. miejsce, wygrywając po rzutach karnych z FK Čadca.

Bardzo miłą niespodziankę sprawiły również nasze Żaczki, które znakomicie poradziły sobie w fazie grupowej, kończąc ją na 2. miejscu. Ich przygoda zakończyła się dopiero w ćwierćfinale — po niezwykle emocjonującym meczu i serii rzutów karnych. Osobny rozdział napisały Skrzaty. Emocjami, które towarzyszyły ich meczom, można byłoby obdzielić kilka spotkań na mundialu. Była wielka radość, były łzy, była walka o każdą piłkę i futbol w najczystszej dziecięcej postaci. Po bardzo dobrych meczach grupowych Liski pokonały po rzutach karnych Fomat Martin, a następnie po kolejnej serii jedenastek musiały uznać wyższość Benecol Košice.

Wszystkim naszym zawodnikom należą się ogromne brawa za postawę, zaangażowanie i piękną reprezentację klubu. Dziękujemy również licznie przybyłym rodzicom za fantastyczny doping i wsparcie z trybun.